| Wiosna, proszę Państwa. Wiosna. Dla mnie wiosna zaczęła się w tym roku 15 stycznia. Nie żebym wyjechała do jakiegoś egzotycznego kraju. Przyleciałam tego dnia do Warszawy, a ta no, może prócz kilku restauracji, egzotycznego przecież nic nie ma. Ale...wiosna, to nie tylko kwitnące kwiaty, ten słodko -słoneczny zapach w powietrzu, czy budzące się ze snu zwierzęta. To nasz stan emocjonalny. Wiosna (ech! rodzaj żeński!) jest nieco kapryśna, zmienna, no i zapowiada, ze będzie się działo. Wiec się dzieje! (zawodowo się dzieje, zawodowo!) |
|
|