|
Rodzina i społeczeństwo -
Spisane z życia
|
|
Strona 1 z 2
Praca w branży alkoholowej ma wiele bardzo przyjemnych aspektów. Ja nie pije, tylko degustuje i w dodatku zawsze służbowo. To ta bardziej ewidentna zaleta. Druga, nieco bardziej ukryta, słodka i tajemnicza w kilku słowach określić można jak w tytule: "powiedz mi, co pijesz a powiem ci, kim jesteś".
Mechanika nikt nie oszuka na naprawie samochodu, lekarz wie, co mu dolega, szewc bez butów chodzi, ale to zupełnie nie na temat a osoba pracującą "w branży" spojrzy na kieliszek i wie, co się święci. Bo to, co pijemy odzwierciedla nasze uczucia, charakter, usposobienie. Wybieramy trunek w zależności od humoru, od dnia. Od tego czy i co świętujemy, a nie tylko "do talerza". Będąc kobieta "z branży" najpierw zastanawiam się, co bym wypiła, a później, co można by do tego zjesc.
By nie komplikować sprawy, na początku naszego alkoholowego studium osobowości, zajmiemy się winami. Jak czas i redaktor pozwolą z czasem przyjdą likiery, aperitify i inne super alkohole.
Sytuacja: pierwsza randka. Restauracja. Świece. Ty i on zamawiający butelkę amarone. Co należy wiedzieć o amarone?
|