|
Rodzina i społeczeństwo -
Spisane z życia
|
|
Strona 1 z 3
Ostatnio miałam urodziny. Wszystkie bliskie mi osoby składały mi życzenia: zdrowia, szczęścia, radości, pomyślności i wszystkiego co najlepsze. Pomyślałam, ku mojej radości, że takie same życzenia słyszę przy wszystkich okazjach - w dniu imienin, w Wigilię i w dzień Wielkanocy, w dniu kobiet i w dzień zakochanych.
I to jest oczywiście wspaniałe. W gruncie rzeczy całkiem podobne
życzenia ja składam innym osobom w ważnych chwilach. I oczywiście
chcemy aby to wszystko się spełniło - byśmy byli zdrowi, radośni, mieli
same pogodne dni, którym towarzyszy pogoda ducha, optymizm, zadowolenie
i szczęście. Ale właściwie jak osiągnąć coś, co nazywamy szczęściem?
Jak być szczęśliwym?
Wygrać w totka? Kupić auto marzeń? Wyjść za mąż za księcia z bajki i zamieszkać w pałacu? Pewnie po trosze to wszystko, tylko ilu osobom to zdarzy się naprawdę? A co z Nami, którzy w szóstkę nie trafili, po pałacu typu M.-4 chodzi książę w kapciach, a do pracy pojedziemy tramwajem, w najlepszym razie samochodem na kredyt nie z marzeń. Czy my możemy być szczęśliwi? Czy może szczęście to coś tak niezwykłego, że pewnie nigdy go nie dotkniemy? Otóż i my mamy szansę na szczęście i to znacznie większą niż trafienie szóstki, bo szczęście jest jak... cebula.
Cebulowa Teoria Szczęścia, autorstwa profesora Janusza Czapińskiego, daje Nam wszystkim prawdziwą szansę na prawdziwe szczęście. Pokazuje ona, że szczęście nie jest gdzieś daleko i poza naszym zasięgiem, ale jest blisko i my sami mamy ogromny wpływ na jego obecność. Bo szczęście jest jak cebula i składa się z kilku, rożnych warstw.
|