|
Rodzina i społeczeństwo -
Spisane z życia
|
|
Strona 1 z 2
Każda z nas zdejmuje ciepły płaszcz i zimowe kozaki, a potem wpycha je gdzieś głęboko do szafy. Przeglądamy garderobę i jak to MY - KOBIETY..., znowu nie mamy, co na siebie włożyć. Wiosna potrzebuje kolorów, zwiewności. Obieramy z siebie warstwy cebulkowych strojów i wychylamy swe ciała do słońca.
Zupełnie jak kwiaty, które przebijają się powoli przez ziemię, aby rozłożyć wreszcie swe listki, po których biegają promienie słońca. Wiosną drobiazgi sprawiają nam radość i nawet te z nas, które nie są blisko natury widzą i cieszą się z drobnych zwiastunów ciepłych dni. Jakie piękne są pierwsze pączki na drzewach, pierwsze kwiaty, które coraz mocniej otulają gałęzie, zapach który unosi się wokół. Jak przyjemnie jest patrzeć na bociany, które wróciły już z zimowej wycieczki po pięknych krainach. W parkach przybywa ludzi spacerujących z młodymi szczeniaczkami, a na niektórych drzewach gdzie pracowite ptaki uwiły swoje gniazda, widać ciekawie wychylające się, nieopierzone jeszcze główki, piskląt, które chcą poznać świat.
A MY ? Cóż możemy zrobić aby uczcić wiosnę ? Znamy tysiące sposobów!
Zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany. Co kobiecie poprawia humor bardziej niż wizyta u fryzjera, który pieści włosy każdy swoim dotykiem. Wówczas można zamknąć oczy i znaleźć się wszędzie, bo odprężone ciało ciągnie umysł na krótkie wakacje. Kiedy otwieramy oczy potrzebujemy czasu aby odkryć, że ta dziewczyna w lustrze to ja. Jakaś taka promienniejsza, młodsza i ciekawsza osoba, której nie da się nie lubić, która nam się podoba. A potem wychodzimy na ulicę i widzimy, łapiąc męskie spojrzenia, że faktycznie jesteśmy inne, atrakcyjniejsze.
|