|
Rodzina i społeczeństwo -
Spisane z życia
|
|
Strona 1 z 2
Kilka lat temu byłam na wakacjach na wschodzie Polski i wypoczywałam nad Jeziorem Białym. Była bliskość natury i bliskość sąsiadów, co umożliwiało pełną obserwację stylu życia innych rodzin. Tuż obok, wraz z dziadkami wakacje spędzał czteroletni Ignac. Po kilku dniach beztroski nastał dzień klęski.
Najpierw noga Ignasia wpadła w dziurę na pomoście i istotnie to nie był powód do radości, tym bardziej, że udało się go uwolnić po blisko kwadransie. Gdy Ignaś wrócił do względnej równowagi, dopadła go pszczoła i kolejne pół godziny łkał w ramionach dziadka. Pod koniec dnia był już dzielnym bohaterem, który radośnie biegł na powitanie gości, zapewne by pochwalić się swoimi przygodami. Pech chciał, że biegł zbyt szybko i równie szybko przewrócił się o wystający konar i boleśnie zranił sobie kolano. Dzień był niewątpliwie ciężki, stąd nie dziwi fakt, że na wieczornej mszy, gdy dziadziuś dał mu dwa złote na ofiarę - Ignaś jedną rączką wrzucił monetę do koszyczka, a drugą wyciągnął sobie papierek dwudziestozłotowy - co poprawiło humor nie tylko jemu.
Od tamtego pamiętnego dnia, wszystkie przysłowiowe "piątki trzynastego" nazywamy z mężem "dniem Ignasia". I na pewno wiecie o czym mówię, bo dzień Ignasia zdarza się każdemu co jakiś czas - czasem trwa dobę, czasem tydzień, znacznie gorzej jeśli trwa rok - ale i tak bywa.
|
Fashion design for the link:http:/...
Do you like Karen Millen?Discount p...
link:http://www.karenmillenuks.com...
Fashion design for the link:http://w...
Do you like Karen Millen?Discount price