|
|
|
|
Ślub -
Obyczaje
|
Kiedy miną już emocje związane ze złożoną w kościele lub urzędzie stanu cywilnego przysięgą, a ślubni goście złożą życzenia, nowożeńcy wsiadają do przystrojonego samochodu i ruszają do miejsca, gdzie odbędzie się wesele.
W mniejszych miejscowościach przetrwał zwyczaj zatrzymywania orszaku weselnego powracającego z kościoła. Są to tak zwane bramy. W punktach tych za przepuszczenie biesiadników żąda się wódki lub słodyczy. Obowiązek ten spada na pana młodego. Na bramie umieszcza się na ogół napis, np.: "Szczęść Boże, młodej parze".
Gości weselnych, którzy zbierają się na miejscu imprezy, w oczekiwaniu na przybycie pary młodej można poczęstować kieliszkiem wina musującego.
Na progu domu weselnego lub restauracji wita się młodych chlebem i solą. Robi to matka jednego z nich. Słyszy się wtedy formułkę: "Żeby wam nigdy chleba nie brakowało" lub pytanie skierowane do panny młodej: "Co wybierasz: sól, chleb czy młodego?". Dziewczyna powinna zaś odpowiedzieć: "Sól, chleb i młodego, by zarabiał na niego". To, oczywiście tylko przykłady. Młodzi maczają kawałek chleba w soli i zjadają go. Można też podać im na tacy dwa kieliszki: jeden z wódką i drugi z wodą, nie oznaczając ich w żaden sposób. To z nich, które wybierze kieliszek wódki, ma ponoć zostać głową rodziny. Po wypiciu wody i wódki rozbija się oba kieliszki "na szczęście". Następnie ojciec pana młodego zaprasza gości do stołów. On też, jako osoba ponosząca największe wydatki związane z weselem, wznosi pierwszy toast. Przyjęło się, że wszystkim nalewa się wtedy do kieliszków wino.
W niektórych środowiskach weszło w modę naklejanie na butelki z wódką specjalnych naklejek z napisem "Wódka weselna". Kupimy je w sklepach papierniczych lub w miejscu, gdzie zamawiamy zaproszenia.
Coraz rzadziej urządza się przyjęcie weselne w domu jednego z nowożeńców. Na ogół wynajmuje się w tym celu salę bankietową w hotelu lub restauracji. Wnętrza do wynajęcia proponuje także wiele ośrodków kultury. Salę zarezerwować można nawet 12 miesięcy wcześniej, za wniesieniem zaliczki, np. w wysokości 10% przewidywanych kosztów ( jeżeli to restauracja zaopatruje w jedzenie i napoje) lub ustalonej inaczej opłaty.
Przygotujmy się na wydatek rzędu od 100 do nawet 400 złotych za osobę. Wszystko zależy od usług, które wybierzemy w cenie. W ofercie weselnej znajdziemy zarówno lokale, które proponują nam pełny zakres usług, wraz z wystrojem sali i obsługą kelnerską. Niektóre zgadzają się na przykład na to, by alkohol kupowali sami młodzi (wtedy trzeba najczęściej uiścić dodatkowo tzw. opłatę korkową).
Istnieją także sale, które można wynająć bez konieczności zamawiania dodatkowych usług. Wtedy obowiązek skomponowania menu i zdobycia produktów oraz napojów spada na młodych i ich rodziców. Wiąże się to z dodatkowym kłopotem, jakim jest zdobycie zastawy stołowej (która powinna być jednolita) dla wszystkich gości. Można ją także wypożyczyć. Unikniemy tego, jeżeli skorzystamy z oferty firm cateringowych, które zadbają o zastawę, przygotowanie menu oraz zakup napojów. Pozostaje wtedy jednak kwestia obsługi kelnerskiej. Trudno się bowiem spodziewać, że zajmie się tym ktoś z rodziny. Kelnerów także można wynająć (płatność od godziny pracy). Ze względu na wszystkie te niedogodności związane z zaopatrywaniem sali samemu, młodzi najczęściej wybierają teraz salę w restauracji, której kierownictwo zajmie się wszystkim. Dodatkowo można zamówić wystrój sali (jeżeli punkt ten nie znajduje się w ofercie restauracji), który obejmować może ustawienie na stołach niskich wiązanek kwiatów, przystrojenie ścian girlandami, balonami. Wiele uroku dodają wnętrzu świeczniki. Świece powinny być wysokie i dopasowane kolorem do serwetek na stołach.
Warto wiedzieć, że wśród wspomnianych wyżej firm cateringowych znajdują się także takie, które urządzą nasze wesele od A do Z. Wystarczy przedstawić swoje preferencje, co do wynajmowanej sali, menu, tortu, wystroju, a nawet prowadzenia listy prezentów ślubnych, a firma zajmie się resztą. Liczmy się jednak z tym, iż przyjdzie nam za ten komfort dodatkowo zapłacić.
Istotne jest rozsadzenie gości weselnych przy stołach. Nie może być ono przypadkowe. Oprócz względów kurtuazyjnych, nie zapominajmy również o ewentualnych wzajemnych animozjach między członkami rodziny. Para młoda siedzi na wyeksponowanych miejscu. Obok panny młodej siedzi jej teść, sąsiadką pana młodego powinna być natomiast jego teściowa, obok niej ksiądz. Naprzeciw siada wtedy pozostała para rodziców. Możliwe jest również posadzenie obojga rodziców panny młodej koło jej męża i jego rodziców koło niej. Dalej siedzą rodzice chrzestni z małżonkami. I to tyle, jeśli chodzi o sztywne reguły. Przy rozsadzaniu reszty gości kierujmy się własnym uznaniem, ale także pewnością, że będą mogli łatwo nawiązać między sobą kontakt. Usadźmy zatem starszych członków rodziny razem, a rodzeństwo, kuzynostwo i znajomych w innej części stołu. Eleganckie, a zarazem wygodne będzie ustawienie z prawej strony talerza lub na kieliszku do wina wizytówek z imionami i nazwiskami gości.
Ponadto zasada jest taka, że mężczyzna opiekuje się panią, która zasiada po jego prawej stronie. Pomaga jej usiąść, może także dbać o jej talerz i kieliszki.
Ważne jest również zatroszczenie się o odpowiednią oprawę muzyczną. I tutaj wybór jest bardzo szeroki. Zamówić możemy dowolną ilość osób w zespole. Obecnie muzycy proponują także uświetnianie przyjęcia grą na bardzo wymyślnych instrumentach. Jeden z nich jest na ogół także wodzirejem, który poprowadzi konkursy i zachęci gości do tańca. Jeżeli żaden z muzyków z zespołu nie podejmie się tego zadania, można oddzielnie umówić się z prezenterem. Inną formą muzyczną jest także obecność tzw. disc jokeya, który przynosi ze sobą własne nagrania. Praca takiej osoby kosztuje około połowę mniej, jednak "żywy" zespół jest niewątpliwie większą atrakcją.
Jak natomiast powinien wyglądać stół weselny? Najczęstszą wersją jest ustawianie go w kształcie litery T lub U. Spotyka się także propozycje rozsadzania gości przy kilkuosobowych okrągłych stołach. Nakrywa się je nieskazitelnie białymi obrusami, na których możemy położyć dodatkowo kolorowe serwetki (np.wielkości metr na metr). Złożoną mniejszą serwetkę płócienną, dobraną kolorystycznie do większej, kładziemy na każdym talerzu do przystawki lub po prawej stronie nakrycia. Po lewej jego stronie leży widelec, po prawej nóż i łyżka. U szczytu talerza kładziemy łyżeczkę. Jeśli w naszym menu znajdują się dania rybne, to po lewej stronie dokładamy drugi widelec, a po prawej nóż. Powyżej talerza ustawiamy kieliszki i szklanki, szeregując je w kolejności, w jakiej będą używane. Pamiętajmy, że do każdego rodzaju napoju służy inny rodzaj szkła. Stawiamy szklankę do wody mineralnej, kieliszek do białego i osobny do czerwonego wina, kieliszek do szampana i wódki. Kieliszki do koniaku i likieru podajemy dopiero po podaniu kawy w filiżankach. Jeżeli przewidujemy drinki, podajemy szklanki z grubym dnem.
Teraz propozycja weselnego menu. Pewne elementy obiadu nie powinny zostać pominięte. Kolejność potraw jest następująca: przystawka, zupa, danie rybne, danie mięsne, sery, deser, owoce i kawa. Przystawkę stanowić może zawinięta wędlina z dodatkami, jajka nadziewane grzybami lub ryba na zimno. Ilu gości, tak wiele różnych gustów kulinarnych. Postarajmy się zatem, aby zaspokoić jak najwięcej z nich, aby zarówno zawzięty mięsojad i zaprzysiężony wegetaraianin wyszli najedzeni.
Jeśli wybierzemy kuchnię polską, podać można jako zupę rosół lub barszcz czerwony, jako danie główne zaserwować natomiast pieczeń z szynki lub schabu, pieczonego indyka, gęś lub kaczkę, zrazy, roladę wołową lub rybną. Jeżeli odpowiada nam na przykład lżejsza kuchnia włoska, polecam pyszną, lekka zupę warzywną minestrone i szynkę z melonem, risotto z pieczarkami i parmezanem, owoce morza. Do wszystkich dań podajemy bukiet ze świeżych warzyw.
Wybór menu zależy niestety w dużej mierze od lokalu i jego oferty. Jest jednak wiele restauracji, które za dodatkową opłatą przygotują nam taki jadłospis, jaki sami skomponujemy.
Ciasta, torty i lody możemy zamówić w cukierni, gdzie powstanie nasz tort weselny, lecz na ogół własne propozycje ma również restauracja.
Podczas przyjęcia obsługa dba o to, aby stół przez cały czas wyglądał elegancko. Ważne jest, aby często zmieniane były nakrycia - talerze, sztućce, szklanki. Dobrym momentem jest na to czas, kiedy goście bawią się akurat na parkiecie.
Toasty wygłasza się nie bezpośrednio po podaniu potrawy, lecz najlepiej pomiędzy nimi. Do ważnej tradycji zabawy weselnej należą oczepiny. Etymologia słowa wywodzi się od czepca, który zakładano na głowę młodej mężatce, uprzednio usadzonej na środku izby, z rozplecionymi warkoczami.
Obecnie oczepiny polegają na usadzeniu obojga młodych tyłem do siebie. Najpierw w takt muzyki tańczą dookoła nich młode niezamężne panny. Panna młoda zdejmuje z głowy welon i rzuca go za siebie. Ta z dziewcząt, która go złapie, wyjdzie za mąż jako pierwsza. Następnie tańczą kawalerowie, a pan młody rzuca za siebie muszką.
Po oczepinach jest czas na podanie tortu weselnego, który obsługa wnosi zwyczajowo około północy. Pierwszy kawałek kroją sami młodzi. Jeżeli chodzi o pomysł na tort, to cukiernie potrafią uczynić z nich prawdziwe wielopiętrowe dzieła sztuki i spełnić niemal każda naszą zachciankę dotyczącą jego wyglądu.
Przyjęło się również, że jest to dobry moment na to, aby panna młoda zniknęła na chwilę i pojawiła się przebrana w zwykłą, choć elegancką sukienkę. Jest to prawdopodobnie pozostałość po zwyczaju tzw. pokładzin, kiedy przebierano dziewczynę w lnianą koszulę i prowadzono do jednej izby z nowopoślubionym mężem. Tam po raz pierwszy pozwalano im zostać sam na sam.
Bywało też, że pannę młodą porywali w pole drużbowie. Mąż chcąc odzyskać żonę, musiał wykupić się wódką.
Tak mniej więcej wyglądają dzisiejsze wesela. Modyfikacje stereotypu zależą, naturalnie, od młodej pary, ale nie zaszkodzi na pewno zapoznać się z pewnymi zasadami, które są niezmienne. Miłej zabawy!
Artykuł zamieszczony za zgodą mlodapara.pl Wszelkie prawa zastrzeżone. Wtórna publikacja, kopiowanie lub rozpowszechnianie powyższej treści jest zabronione.
|
|
|
|
Wyszukiwarka sal weselnych
Kto jest online?
Naszą witrynę przegląda teraz 94 gości
|
monkeys, not even closed at first, sour milk in Coach Factory Outlet Online their swaddles and tainted curds.