|
Spędziłaś cały dzień w pracy, a później wieczór na zajęciach fitness? Na kolację mała sałatka, na śniadanie jogurt z otrębami. Utrzymujesz dietę już czwarty miesiąc, ale poprawy figury nie widać? Myślisz, że może za dużo węglowodanów, może zły dobór ćwiczeń, albo trzeba być cierpliwym i czekać na efekty. Cóż, praca nad sobą nie należy do najłatwiejszych, dlatego warto korzystać z rad profesjonalnych trenerów i dietetyków. Ale póki masz chwilę i czytasz ten artykuł wskażemy Ci pewien fakt, który może rzucić nowe światło na kwestię odchudzania.
Nie istnieje lepszy sposób na zrzucenie kilogramów niż połączenie diety z ćwiczeniami. Trudność kryje się w fakcie, że odpowiednie ułożenie planu posiłków i ćwiczeń wymaga czasu i wiedzy. Co więcej, najlepiej gdy mamy możliwość dopasowania ilości i składu posiłków do rodzaju wykonywanych ćwiczeń. Osoba bardzo aktywna powinna modyfikować swoje przyzwyczajenia żywieniowe w zależności od ilości czasu i wysiłku poświęconego na ruch.
Niebezpieczeństwa błędnego planu dietetycznego są duże, ponieważ zbytnie przywiązanie do jednego stylu żywienia może pozbawić nas cennego źródła witamin, minerałów i innych wartościowych składników. Wśród „innych wartościowych składników” znajduje się również l-karnityna.
L- karnityna ma w biologii pozycję trudną do zaklasyfikowania. Zaraz po odkryciu uważana była za witaminę ze względu na to, że nasz organizm czerpie jej zapasy z zewnątrz. Później okazało się, że człowiek jest również w stanie syntetyzować ją na własny użytek. Obecnie mówi się o niej jak o substancji witaminopodobnej.
Jest ona niezbędna komórkom naszego ciała do prawidłowego wytwarzania energii. Oznacza to, że jeśli chcesz w odpowiedni sposób czerpać siłę do ćwiczeń musisz utrzymywać jej poziom w organizmie na właściwym poziomie. Co ciekawe, l-karnityna znajduje się przede wszystkim w mięsie. I tu bywa, że zaczynają się problemy, ponieważ wiele osób przeszło na wegetarianizm, a ponadto spożywanie dużych ilości mięsa nie jest wskazane. Wystarczy wymienić wzrost poziomu cholesterolu, czy obciążający dla organizmu długofalowy proces trawienia mięsnych potraw.
Dzienne zapotrzebowanie zdrowej, dorosłej osoby na l-karnitynę wynosi średnio 15 mg. Jej synteza w organizmie ludzkim wynosi 11–34 mg dziennie, a w pełnowartościowej diecie dostarczane jej jest codziennie średnio 20–200 mg. Dlatego u zdrowych osób na ogół nie stwierdza się niedoboru l-karnityny, gdyż biosynteza i codzienne pożywienie zaspokaja potrzeby organizmu. Jednakże jej niedobory mogą pojawiać się w przypadku ubogiej lub nieprawidłowo dobranej diety, u wegetarian, przy schorzeniach nerek czy wątroby, a w reszcie przy wzmożonym wysiłku fizycznym czy forsownym treningu. [1]
Możemy jednak l-karnitynę suplementować. Ostatnio na rynku pojawiła się L- Karnityna Direct w postaci wygodny w użyciu saszetek zawierających porcję smacznego, waniliowego proszku. Tak jak w przypadku przyjmowania witaminy C czy magnezu powinniśmy pamiętać o tym, że jest to suplement diety i należy go dawkować rozsądnie i zgodnie z zaleceniami na ulotce. Ale jeśli tylko jesteśmy aktywni i na dodatek nie mamy potrzeby, możliwości czy ochoty regularnie jeść posiłków mięsnych powinniśmy zadbać o codzienną porcję l-karnityny.
Nie jest to oczywiście przepis na dietę cud i odpowiedź na wszystkie troski związane ze zdrowym trybem życia. Takie rozwiązania nie istnieją i nigdy istnieć nie będą. Nasz organizm jest zbyt skomplikowanym urządzeniem, żeby jeden trick mógł zapewnić nam zdrowie i urodę. Nie zmienia to jednak faktu, że l-karnityna jest substancją niezbędną do przetwarzania kwasów tłuszczowych w energię. A nic nie jest Ci tak potrzebne jak energia do odchudzania.
[1] zrodlo: http://pl.wikipedia.org/wiki/Karnityna
|