Start / Zdrowie / U lekarza / Hemoglobina glikowana - nieznany wskaźnik ratujący życie chorych na cukrzycę
|
|
|
Zdrowie -
U lekarza
|
|
Strona 1 z 2
HbA1c - hemoglobina glikowana - to jeden z kluczowych wskaźników, który pozwala ocenić ryzyko powikłań cukrzycy i monitorować leczenie. Niestety tylko u jednej piątej chorych w Polsce wskaźnik ten ma "bezpieczną", uznawaną na świecie za standardową - wartość poniżej 7%. Osoby ze źle wyrównaną cukrzyca i zbyt wysokim poziomem HbA1c są narażone na powikłania, które skracają życie średnio o 10 lat.
Dla utrzymania prawidłowego poziomu HbA1c i zmniejszenia ryzyka powikłań kluczowe znaczenie ma odpowiedni tryb życia oraz skuteczne leczenie cukrzycy. U chorych wymagających leczenia insuliną optymalnym rozwiązaniem jest terapia odtwarzająca prawidłowe wydzielanie insuliny oparta na podawaniu krótko działającej insuliny przed posiłkami oraz długo działającego analogu naśladującego tak zwane podstawowe wydzielanie insuliny.
"Złoty standard" w leczeniu cukrzycy, tak już w 1999 roku, hemoglobinę glikowaną nazwała Światowa Organizacja Zdrowia. Mimo iż od tego momentu minęło siedem lat ten uznany na całym świecie wskaźnik w Polsce jest wciąż stosunkowo mało znany nie tylko osobom chorym, ale także lekarzom pierwszego kontaktu.
Czym jest HbA1c? To hemoglobina zawarta w czerwonych krwinkach, która łączy się z glukozą proporcjonalnie do poziomu glukozy we krwi. Hemoglobina glikowana ma ogromną wartość diagnostyczną, bo pozwala ocenić średni dobowy poziom glukozy we krwi chorego w okresie ok. 100 dni poprzedzających badanie.
Według światowych standardów poziom HbA1c u chorych nie powinien przekraczać 7%. Tymczasem z badania PolDiab przeprowadzonego przez Polskie Towarzystwo Diabetologiczne oraz Polskie Stowarzyszenie Diabetyków wynika, że blisko 80% chorych w Polsce nie osiągnęło tego celu leczenia.
- Obniżenie poziomu hemoglobiny glikowanej już o 1% związane jest z redukcją ryzyka wszystkich powikłań o 21%, w tym z 5% redukcją ryzyka udaru mózgu, redukcją ryzyka zgonu o 12% oraz ryzyka amputacji kończyny aż o 43% - powiedziała dr n. med. Dorota Pisarczyk-Wiza, diabetolog z Kliniki Chorób Wewnętrznych i Diabetologii Akademii Medycznej w Poznaniu.
Źle wyrównana cukrzyca - której oznakami są zbyt wysoki poziom cukru we krwi na czczo oraz poziom HbA1c powyżej 7% - może prowadzić m.in. do utraty wzroku, zawału serca, udaru mózgu, uszkodzenia nerek i amputacji kończyny. Dane statystyczne są przerażające. Aż 80% chorych na cukrzycę umiera z powodu chorób układu krążenia. Zawał serca występuje u nich cztery razy częściej niż u chorych bez cukrzycy, udar mózgu - pięć razy częściej, a do amputacji stopy dochodzi 40 razy częściej. Nie można zapomnieć także o nefropatii cukrzycowej. Uszkodzenia nerek są pierwszą przyczyną dializ zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Europie. Danych na temat Polski brak. Niemniej nie ma racjonalnych przesłanek, aby sądzić, że w naszym kraju jest pod tym względem lepiej.
- Powikłania skazują osoby chore na trwałe kalectwo, a państwo na ponoszenie bardzo wysokich kosztów leczenia tychże powikłań. Wciąż słyszymy, że Narodowego Funduszu Zdrowia nie stać na zrefundowanie, choćby niewielkiej grupie chorych, jedynego długo działającego analogu, który podany wyłącznie raz na dobę zapewnia odtwarzanie podstawowego dobowego rytmu wydzielania insuliny. Dzięki niemu chorzy mogliby lepiej kontrolować swoją cukrzycę i bronić się skutecznie przed powikłaniami. Jednocześnie to samo państwo godzi się płacić ogromne sumy pieniędzy za amputacje i leczenie powikłań cukrzycy. Gdyby ktoś podjął próbę rzetelnego oszacowania tych kosztów, to zapewne okazałoby się, że zapobieganie jest o wiele tańsze - mówi Hanna Zych-Cisoń, Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków im. św. Łukasza.
Śmiertelnym zagrożeniem dla osób chorych są hipoglikemie, czyli spadki poziomu glukozy we krwi. Długotrwałe i często występujące hipoglikemie mogą prowadzić do nieodwracalnego uszkodzenia mózgu, a nawet śmierci. Dotyczy to zarówno dorosłych jak i dzieci. Do najczęściej występujących objawów niedocukrzenia należą: głód, obfite pocenie, drżenie warg, mrowienie wokół ust i języka, kołatanie serca, niekiedy ból głowy, "dziwne zachowania". Są to objawy ostrzegawcze. Niestety połowa wszystkich hipoglikemii występuje nocą, gdy chory śpi i jest bezbronny. 70% hipoglikemii zdarzających się nocą, to tzw. hipoglikemie nieuświadomione. Dlatego PSD regularnie apeluje do Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia o udostępnienie przynajmniej niewielkiej grupie chorych z najgorzej wyrównaną cukrzycą jedynego na rynku długo działającego analogu. Podany raz na dobę działa przez dwadzieścia cztery godziny chroniąc osobę chorą przed spadkami poziomu cukru także podczas snu oraz, co jest niezwykle istotne, poprawia świadomość czucia hipoglikemii. Nie powoduje przy tym przyrostu wagi ciała.
- Przez długie lata moje leczenie oparte było na różnych mieszankach insuliny. Wieczorem kładłem się spać z lękiem, a rano nie mogłem poradzić sobie z wysokimi cukrami. Byłem zmuszony wstawać w nocy, by dostrzykiwać dodatkową dawkę leku lub coś podjeść. Po przejściu na długo działający bezszczytowy analog insuliny skończyły się moje kłopoty z niedocukrzeniami i z wysokimi cukrami rano. Kładę się spać spokojny, ta terapia daje mi poczucie bezpieczeństwa - powiedział Jarosław Karwowski, chory na cukrzycę od 12 lat.
Szacuje się, że w Polsce żyje ponad 2 miliony chorych na cukrzycę, z czego ponad połowa to osoby nie zdiagnozowane, które o swojej chorobie jeszcze nie wiedzą.
|
|
|
|
Kto jest online?
Naszą witrynę przegląda teraz 178 gości
|
jaka jest nazwa miedzynarodowa tego leku?
Levemir 40+70 dos mi niewystarcza,lekarz raczej obojetny gdyz mam powyzej 60 lat
mieszkam i pisze ten list z Szwecj
HP