|
Zdrowie -
U lekarza
|
|
Strona 1 z 3 Pacjent z astmą
Nazywam się Dominik Themerson. Mam 35 lat, żonę (imię) i 2 letnią (?) córkę ......(imię). Jestem informatykiem. Od 6 roku życia choruję na astmę. Prowadzę aktywny i ruchliwy styl życia - regularnie pływam i jeżdżę na rowerze, ze względu na charakter pracy zmuszony jestem często się przemieszczać. Dziś to ja jestem od planowania swojego kalendarza, choroba w niczym mnie nie ogranicza, choć nie zawsze tak było.
Szczęśliwe dzieciństwo Jako mały chłopiec, jak wszyscy moi koledzy, całymi popołudniami bawiłem się w berka i szaleńczo kopałem piłkę. Nigdy nie zastanawiałem się nad tym czemu szybciej niż inni się męczę czy częściej kaszlę. Zresztą nie była to najważniejsza sprawa w życiu 6-latka... Mamę jednak niepokoił uporczywy kaszel i pobudki w środku nocy. Wtedy właśnie usłyszeliśmy: "Państwa syn ma ASTMĘ". Wówczas niespecjalnie wiedziałem jeszcze, co to dokładnie oznacza, ale po minie mamy uznałem, że to coś groźnego i co najgorsze - usłyszałem, że to nie przejdzie jak katar czy zapalenie gardła, że muszę nauczyć się z tym żyć...
Już nigdy nie będzie tak samo... Nagle okazało się, że powinienem się kontrolować we wszystkim, co dotąd uważałem za normalne - słyszałem "nie biegnij tak szybko", "nie wychodź dziś na podwórko", zacząłem z rozgoryczeniem oglądać przez okno bawiące się dzieci. Babcia 3 razy dziennie odkurzała mieszkanie, a cała rodzina współczuła, jaki jestem biedny. I o ile w domu żyłem pod wysterylizowanym kloszem, o tyle w szkole było znacznie trudniej.
|